edycja czarny kwadrat

Poezja / tekst i czytanie

Feliks Filip Ingold
Andrea Heuser
Heinza Czechowskiego
Ferdynand Scholz (Achim Kruk)
Ralph Thior
Christian Rose
Benedykt Ledebur
Franciszek Józef Czernin

Feliks Filip Ingold

Dwadzieścia trzy wiersze

ISBN 978-3-939511-68-7
Książka z płytą audio CD (czytanie autora)
76 stron, czas odtwarzania płyty CD 41:30 min
22,80 € (D) / 29,80 € (CH) / 23,80 € (A)

Jest tu dzisiaj... Niech się powtórzy: „Tu jest dzisiaj” jak we wcześniejszym wierszu. Z głośnym dzwonkiem i i ü. Więc znowu wiosna. Zielony już zapakowany w rozmrożony
Wzgórza. W rzeczywistości na tym polega

ścięty olbrzym. Coś małego i ale
gigantyczny. Podbicie i korona oraz lewy
Opisz łopatkę jako niespokojną
Przejedź nadjeżdżającym na południe. Dopóki
wciąż - i znowu dzisiaj -
słownictwo z tego wiersza przecieka i („brzydki, niejednoznaczny drób”) idzie dość śmiało „aż do tego czasu”. Tutaj!

 Czytanie autora

Cierpliwość, podobnie jak szczęście, jest wyczerpaniem. Zawsze tak, jakby ktoś sam („on”
lub „ty”) zakopać cały śnieg. Ale ani ty, ani on nie jest zegarem

trzymać się jak lustro. Ponieważ wieczność (lub po prostu nuda później)
nie ma czasu. Nie i tak dalej. Nie lub coś w tym stylu. Oba - zegar jak wieczność - stoją
indywidualnie dla okrągłej kostki. Razem
na remis między
Siekiera i ciało. Czy to naprawdę się narodziło?
więc on po prostu zostaje
- jak wskazuje Figura - pożyczone do rana.

 Czytanie autora

 

 

 

Feliks Filip Ingold

pracuje - po wielu latach nauczania i badań - jako pisarz, dziennikarz i tłumacz w Zurychu i Romain-môtier;
za swoje wysiłki literackie otrzymał Nagrodę Petrarca za przekład, Nagrodę Ernsta Jandla w dziedzinie poezji, Wielką Berneńską Nagrodę Literacką, Nagrodę Rękopisu, Nagrodę Erlangera za Poezję jako Przekład.
Jego najnowsze publikacje to tomy „Tagesform” (wiersze, 2007), „Gegengabe” (proza ​​i poezja, 2009), „Fascynacja obcym” (esej, 2009), „Apropollinaire” (wiersze i komentarze, wspólnie ze Stanleyem). Chapman, 2008).

Andrea Heuser

przed zniknięciem

narzuciłem CIEBIE sobie
a teraz nie chcesz się we mnie leczyć
bo wszyscy próbują cię uciszyć
otworzyłbyś wcześniej

więc jesteś mną
pod skórą dość i
jedyne wielkie pytanie
jak dotąd nie ma katastrofy
nie przecinaj bez zatrzymania akcji serca

po prostu powoli się do tego przyzwyczajam
głuchoty
żył za naciśnięciem przycisku

Rzuć głową w dół na łące i
nogi, przycinanie łodyg, liście i kwiaty
koszenie grubej trawy, chwytanie niesamowitej trawy, trawy i
być całkowicie w rui, kwitnąć brzuch i piersi łaskotanie
chrząszcze do tyłu, ziemia, ziemia, w ziemi i

słodka koniczyna, ptasie odchody, plamiste słońce, bicie motyli
rzęsy, smugi, ślimaki, kał i

Mrówki, wszystko, poczuj wszystko, dotknij, wybierz podczas raczkowania
powąchać, ślad, kwiaty i

wiatr, ostrogi, ćmy, trzmiele, skrzydła, ptaki, wszystko
wszystko na karku, bądź niebem-, Rzuć, rzuć się, i

Andrea Heuser,

ur. 1972 w Kolonii, mieszka do dziś jako autor
i literaturoznawca w Monachium. Dzieła literackie z zakresu poezji, prozy, libretta i teatru muzycznego. awans o literaturze niemiecko-żydowskiej przed i po 1989 roku. Za pracę 
Andrea Heuser otrzymała również kilka nagród i grantów, m.in. nagroda sponsorska Międzynarodowej Konferencji Jeziora Bodeńskiego za Poezja (2006) i Nagroda Wolfganga Weyraucha (2007). „Przed zniknięciem” to jej pierwszy samodzielny tom poezji.

Benedykt Ledebur

geneza

w ogrodzie

ukryte motywy patrzą na ciebie moimi oczami,
a ja już jestem w burzy w górach.
bo to, co o tobie widzę, też chcę się wspinać,
nie tylko po to, by uciec od poziomów we mnie i ich duszności.
nie uderza nas z jasnego nieba, kiedy czujemy urazę
i łagodny deszcz też ma swoje chmury, aż leje:
czego ode mnie chcesz, musisz też chcieć od swojego nastroju,
i to, co płynie w tle, gdy mówimy o pogodzie,
wzbiera w potok, gdy grzmi nad twoimi górami.
tak, zdmuchnięte, a ślimaki - naciągnij czułki:
padało, wszystko kapie i jest trochę chłodniej.

 Czytanie autora

Sondy

na początku wszystko kręci się wokół chęci rozmowy
do tego, co idzie w górę w wersjach morskich,
zabrzmieć literą pozostawia miliony
igraj w błyskawice, które powinni uziemić,
groźne myśli ukryte przed światłem
ograniczenie porządku jako dowody zamieszania.
Jeśli tkaniny toczą się, wyginają się
modele dostosowują się do strojów jutra,
otacza to, co jest tutaj w wyrażonym, będzie.
nagle, i tak pociągnięty, powstanie
skaluje się, zamienia w gesty
delirious blisko rund pieśni.
chór wszelkie podejrzenia unosi liry,
kończy się pęknięciem, riffem w trakcie biegu.

 Czytanie autora

Benedykt Ledebur

ur. 1964 w Monachium, mieszka w Wiedniu. Studiował teologię we Fryburgu, technologię danych i filozofię w Wiedniu. Krytyka literacka i artykuły w czasopismach takich jak Kolik, Waspennest,
nowa literatura niemiecka. 2002 Autorski projekt w dzielnicy literackiej Alte Schmiede w Wiedniu:
„Wiedza, metafizyka i poezja”, studia i teksty o Giordano Bruno.
Publikacje książkowe (wybór): »Poetisches Opfer«, 1998, Ritter Verlag, Klagenfurt - Wiedeń;
»O / TRANS / LATE / LATE«, 2001, Onestarpress, Paryż.

Heinza Czechowskiego

Uzdrowiony ze wszystkich cudów

Do Mickela

W końcu wiesz, że
Nic nie zostało. Albo to jest?
Przetrwał nas
Ściany i
Podziemia: Frauenkirche.

Ja prowadziłem, 
Aby zobaczyć ją ponownie: trzy
Mandaty karne. Wtedy zobaczyłem
Na środku piasku
Sklonowana krowa. Aby

Czy to, pomyślałem sobie, kim jestem? 
Jak dziecko widziało w środku 
W mroźną zimę, że
Nie jest!! powiedziałem sam do siebie
W środku miasta:

Dachy przemysłowe z dachówki
W pałacu Cosela, Steigenberger
Pozdrawiamy... Również hodowla:
Kamienie
Odnawiany dziesięć razy, tłuczony.

W końcu wiesz, że
Nic nie zostało. Jak zwierzęta
Idź w góry
Obok rzeki. ...

 Czytanie autora

Tajny wiersz

W zielonej trawie spaceruje kos.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Sroki próbowały zbudować gniazdo.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Drzewa rozwijają liście.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Po ulicy jedzie samochód pancerny.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Dotykam odkurzacza jak kochanek.
Moja miłość należy do kogoś innego.
W książkach gnieździ się kurz.
Słucham koncertu skrzypcowego Antonina Dvořáka
ze słynną kadencją Davida Oistracha,
Ale moja miłość należy do kogoś innego.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Fani hałasują w sąsiednim pubie.
Moja miłość należy do kogoś innego.
wesoły opowiada w radiu o narkotykach.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Zegar wybija ósmą.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Idę teraz pooglądać telewizję.
Ale moja miłość należy do kogoś innego.
wesoły mówi: Mam papierosy i uprawiam seks.
Moja miłość należy do kogoś innego.
Nie będę się myć, golić, wychodzić.
Ponieważ moja miłość należy do kogoś innego.
Zdanie nawiedza moją nieprzespaną noc:
Moja miłość należy do kogoś innego.

 Czytanie autora

Heinza Czechowskiego,

(* 7 lutego 1935 w Dreźnie), zmarł 21 października 2009 we Frankfurcie nad Menem. Członek założyciel Wolnej Akademii Sztuk w Lipsku. mieszka we Frankfurcie nad Menem. Od 1958 do 1961 studiował w Instytucie Literackim im. „Johannesa R. Bechera” w Lipsku, gdzie pozostawał pod silnym wpływem Georga Maurera (Saksońska Szkoła Poetów). W 1957 roku ukazały się pierwsze wiersze w czasopiśmie „Neue Deutsche Literatur”. 1961-1965 był redaktorem w Mitteldeutscher Verlag w Halle (Saale). a od 1971 do 1973 dramaturg na scenach miasta Magdeburga. Od tego czasu żyje jako niezależny pisarz. 
Liczne publikacje i nagrody.

Ferdynand Scholz (Achim Kruk)

Samiec oktawy Sissimo

Go West

Grubi ludzie z wysokich gór
Krajobraz krajobrazowy Butterkrem
Chipsy Yodel we wszystkich kelnerach
Zrumień delikatne oko krowy

Zdetonuj płytki dla dzieci
Jasny srebrny i przejrzysty jak dzwon
Alpejski blask i ciężkie wymiona
Riegenführer tęskni za ...

Wędrowiec, którego nie możesz znieść
Wędruj do Ameryki
Wszystko jest wszystkim
Jest tam wszystko inne.

Wielkie góry, wysocy ludzie
Krem maślany tylko podskórnie
Cichy blask kelnerów
Nie jodłujesz? krowa robi?

Tylko duże dzieci pękają
Wszystkie talerze pozostają nienaruszone
Świeć, co nie jest Alpami
A poza tym też jest w porządku

 Czytanie autora

Świnki morskie Stalina

W nienazwanym roku trzydziestym siódmym 
Cały czas kucał 
Świnki morskie Stalina w jego straganie 
I pomyślałem o tym. 
Oczywiście nic z tego nie wyszło. 
Jak również.

 Czytanie autora

 

 

Ferdynand Scholz

Urodzony w 1952 w Düsseldorfie. Poprzednie publikacje indywidualne: Ludzie na otchłani. Thriller medyczny (powieść satyryczna z własnymi ilustracjami), Gießen 1984, (Anabas), Zawsze jest w domu. Nieuniknione!, słuchowisko radiowe 1991 (WDR). Ważne wiersze, Düsseldorf 1997 (Grupello), z ilustracjami Misch Da Leiden.

Zestawienie sprzedaży
Poezja to wysublimowany nonsens. Ponieważ nie pasuje do wspólnotowej (wspólnototwórczej) komunikacji a priori so iss. / Sarrichdoch!. Innymi słowy: w nim, tak jak poeta zapośrednicza się poprzez język, tak język zapośrednicza się za pośrednictwem poety. Obie zyskują pewność siebie nawzajem. Albo zgub ich bałagan. Skala możliwości poetyckich jest oszałamiająca. Dzięki nim poeta mógł w drapieżny sposób przemierzać językowe dżungle i pustynie z obrzeży. Czy są to marginesy, gdzie spójność znaku językowego nie jest gwarantowana, w artykulacjach przedjęzykowych, interferencjach semantycznych, osadach językowo-historycznych? są wszędzie tam, gdzie panuje prymitywna magia nieokreślonego wszechzmysłu. Centrum języka jest tam, gdzie dyskurs i konsensus zbiegają się, gdzie panuje łagodny terror determinujących wszystko nonsensów, gdzie czarna dziura komunikacji pożera każdą artykulację. Na tym nieprzebytym terenie poeta czyha, by kłusować w języku, kierowany chęcią przekształcenia wszystkiego, co znajduje się na drodze między krawędziami a środkiem, materiału poezji. Innymi słowy: Zanim przeskok do języka jest oczekiwaniem, zanim pochodzenie poezji stanie się grą słów. A więc: poezja to dziwna gra. Więc raczej dużo bzdur.

 

Christian Rose

nożyczki

ZAPYTAJ KLARĘ SCHUMANN

to tryby w paliczkach
sznurki, które ciągną się blisko łokcia
powiedz Robertowi szybko, dokąd zmierzają te nici

wszystkie dotykanie nie stało się dla mnie trudne
kiedy kończę herbatę robi się w niej zimno

wszystkie dzieci nie są tak rzadko ciche
jak twoja matka wierzysz mojemu ojcu
nie dokuczał nam bez końca

KANADA 1977 (Wielka)

trzydziestego dnia
odkurzyłem pąki ramion
kiełki kiełkujące
Fliehburg dostarczony do

czy róża jest cierniem?
i pragnienie; mężczyzna w tym
w nim chłopiec
gra ciało mówi
mówi bardzo niewyraźnie
z tęsknoty

Christianie Rose,

ur. 1980 w Neheim, Nadrenia Północna-Westfalia, mieszka i pracuje w Berlinie; Studium psychologii. Nagroda Literacka Miasta Dortmundu 2002

Tom poezji »Schere« jest jego pierwszą indywidualną publikacją.

 

Głosy o Christianie Röse

»Metamorfozy, metamorfozy to ciągły motyw wierszy tego pierwszego tomu poety Röse. Czytelnika wciągają w senne biologiczne zmiany kształtu. Język muzyczny zachwyca klarownością i elegancją.«(Ralf Thenior)

Franciszek Józef Czernin

sroki. wersje

O niewypowiedzianym wejściu Ducha Świętego

Ty niewidzialna błyskawica, ciemne i jasne światło,
Siła pełna serca, ale niezrozumiała istoto!
W moim umyśle było coś boskiego
To mnie porusza i pobudza: czuję dziwne światło.

Dusza sama z siebie nie jest tak chwalebna.
To cudowny wiatr, duch, tkająca istota,
Odwieczna moc oddechu, sama istota łukowa,
To we mnie zapala to płonące niebo światło.

Kolorowo-lustrzany wygląd, cudowny, kolorowy połysk!
Migoczesz tam iz powrotem, jesteś niezrozumiały;
Gołębie skrzydła umysłu? świecić w słońcu prawdy.

Staw poruszany przez Boga jest również pochmurny i czysty!
Najpierw chce rzucić na nią duchowe słońce
Księżyc, a następnie obraca się, również staje się jasny od ziemi.

Katarzyna Regina von Greiffenberg

 Czytanie autora

o niewypowiedzianym (przeniesieniu)

miga na oślep, uderza mnie nim, zamieniając go w koszmar
burzliwa odwaga, że ​​cały płomień w szczelinie
pokaż moje języki; jak to rozpala, osłabiając mnie
Pali się dziko, gadać, ognisty, konfrontuje mnie, oburzony

jasny jak ciemny; Jestem tylko sobą, ale zabijam siebie,
moje ciało, czerń, w tym świecąca na klapie,
jest trafiony; gnał, ryknął, dążąc do życia
sprawia, że ​​jestem entuzjastyczny spryskaj mnie gorącym, modelującym:

och, dobrze dla mnie, źle ze światła gra dalej
we wszystkich kolorach, też zbyt kolorowy, więc mnie zwodzi
z każdym przebłyskiem, celując tak wyraźnie

przywiezione na tereny: co odpowiednio zaburzyło
formy, przerwy, łzy na dwoje, to prawda,
Wznosimy się na belce, ale zawsze zwracamy się do mnie.

 Czytanie autora

Sonnet do Orfeusza

O zdrowe usta, dajesz, usta, 
który niestrudzenie mówi jedno, czyste,
Ty, przed płynącą taflą wody
marmurowa maska. A w tle

pochodzenie akweduktów. Daleko dalej
Groby przeszły, ze zboczy Apeninów
czy mówią ci, że wtedy?
na czarnym starzeniu się twojego podbródka

wpada do naczynia przed nim.
To jest śpiące ucho
marmurowa fajka, do której zawsze mówisz.

Jedno ucho ziemi. Tylko ze sobą
więc ona mówi. Jeśli włożony jest dzbanek
wydaje jej się, że jej przerywasz.

Rainer Maria Rilke

 Czytanie autora

sonet do Orfeusza. przenoszenie

usta, które tylko wlewają się w jedno tutaj,
źródło dosłownie podaje w potoku,
jest zawsze drążący kamień, z którego wydobywa się każdy dźwięk
wyczerpuje najdalsze upojenie; kierowany w kierunku

że to, co tu bulgocze, płynie, wisi na morzu, na falach,
na ustach, czyli: spadające stamtąd klify
Aby teraz woda była otwarta wszędzie?
odbijając się echem, należy to zrozumieć: jak tonie

w tym naczyniu koncha, która staje się uszami,
bardzo oko, że to płynie pod,
dochodząc do słowa, które raz po raz się rozpływa

wszystkich języków, czyli: krajów; zawsze chór
mówi sobie o racjach, tonie i wznosi się:
przerywa to, co czytamy, och, czytasz?

 Czytanie autora

Franciszek Józef Czernin

Urodzony 7 stycznia 1952 w Wiedniu.
1971-73 studiował w USA
1972 rozpoczęcie działalności literackiej,

od 1978 publikacje literackie w czasopismach i w Heimrad Bäckers
Linz „nowe wydanie tekstu”.
1988 Wykładowca na Uniwersytecie Indiana, USA.
Od 1989 rozwój programu komputerowego POE, oprogramowanie do analizy
i generowanie tekstów poetyckich. 1993/94 Urzędnik miasta Graz.
Mieszka w Rettenegg w Styrii.

 

Ralph Thior

Jesienny telefon komórkowy

Jego Ficktschn

Obce jajo pęka w klatce piersiowej, 
Krew napływa do siatkówki, za dużo
Znane obrazy, Krr wszystko w mózgu, 
Wyrywanie włosów, rumienienie i (kch)
Głos z głośnika pani Cent:
Panie Futt, proszę udać się do zarządu Anger!

... i węszyć

Z łatwością wystarczy pół kaniuli
tylko ekskluzywna, miękka wata, od cichszej
Muzyka omiatała, idź na łąkę
myśli gęsi, powoli tu i
podnieś tam, wieńce stokrotek,
skacz przez las jak wróżki 
Korytarz, prześlizgujesz się przez drzwi, aby
Przeszłość bez strachu
aż do złotego adagio tylko zmierzch...

Kolonia, Muzeum Etnologiczne 

Na przystanku tramwajowym numer 16
Sas wydmuchuje nos, Salians kicha, trzy
Ubier rise, hun, bass w mózgu,
Guziki w uchu, o których opowiada stary Karoling 
Kluby, które już nie istnieją, dozowniki mydła 
Wtedy jeden a, dwóch Latynosów gada szybko, 
tam ręka rysuje Shitso w kaligrafii 
na ścianie - dzień mroźny, kruchy. 

Archetypy sztuki w Rautenstrauch-Joest-
Muzeum, zdjęcia Bloßfeldta, świeży instynkt
lilia lejkowata, postać kobieca Songye
z Konga - niebezpieczne podobieństwa
przesłonić widok - głowa liścieni 
bożonarodzeniowa róża z mocną łabędzią szyją
jak boska postać Nukuoro, Carolines,
- powstały z doświadczenia uprawy?

Trądzik na Majorce

Po długiej nocy tańca
w migoczących światłach do DJ Bobo, kwas
włóż tam kolejny kawałek mózgu, 
jeśli leży w łóżku: „Gdzie jesteś, kochanie!”
Hemoglobina mruczenie robota 
organicznej klasy XNUMX żeluje czas
aktualność i znaczenie prześmiewcy
staje się mętny; tymczasem siedzi w sukience
ona przed lustrem i jąka się:  

„Trądzik z Majorki, o kochanie!
Trądzik na Majorce nie zniknie.”

Ralph Thior

1945 urodzony w Bad Kudowa na Śląsku. Dorastał w Hamburgu. Po pracy społecznej, kilkuletnim podróżowaniu, pracy i pisaniu, następnie studiowaniu przekładu w instytucie tłumaczeń ustnych Uniwersytetu Saarland, a od 1974 roku niemieckim w Hamburgu. Początek działalności literackiej w 1969 roku, pierwsze publikacje w gazetach, magazynach i antologiach oraz kilkuletnia niezależna praca w radiu.

Ostatnio opublikowane:
Chwila na wiosnę i stary człowiek w winter park (wiersze). w: Versnetze, wielka księga nowej poezji niemieckiej, pod red. Axela Kutscha, Verlag Ralf Liebe 2008.

Ogród przyjemności Edenkoben. Idylliczna farsa. w: Vom Ohrbeben zu Edenkoben, red. Gregor Laschen, Wunderhorn Verlag 2007.

teraz spójrz w ptaka. O wierszach Norberta Lange. w: Norbert Lange: Gedichte, pod red. Ralfa Theniora, Association for Literature 2007.